w jak Wybór, w jak Wdzięczność

Stukała w klawiaturę palcami, które dawno nie widziały manicuru. Od tygodnia planowała ten rytuał. Przycinanie, piłowanie, malowanie {szalona ona!}. Jednak od tygodnia ciągle coś odwracało jej uwagę. Ciągle było coś… ważniejszego.

No właśnie. Nie powiedziałaby, że nie miała Czasu. Miała go pod dostatkiem! Jak wszyscy! Pełne, okrąglutkie, pyszniutkie dwadzieścia cztery godziny! Cała doba w jej rękach. Tych bez manicuru.

Ale wybór również należał do niej. Był skarbem często nieuświadomionym. Tak jak te piękne godziny. Tak jak te dłonie bez manicuru. A Ona wybierała a to rozmowę z Mężem, a to głaskanie Kotki, a to pracę, którą kochała, a to opiekę nad Synkiem. Wybierała kontakt z Siostrą i Przyjaciółką. Przygotowanie dobrego jedzenia.

Wybierała.

Życie to codzienne wybory – to zdanie pachniało jej lekko przypalonym frazesem.

Jednak doświadczenia życiowe nauczyły ją, że MOŻNA MIEĆ WSZYSTKO, tylko nie jednocześnie. Uwielbiała wyobrażać sobie następne etapy swojego Życia. Cieszyło ją to, co tu i teraz, ale z ekscytacją patrzyła również w przyszłość.

Pewne wybory wykluczają pewne sprawy. Ale nie na zawsze!

Dzisiejszy życiowy kontekst za jakiś czas się zmieni! Dzieci urosną, praca może być inna, obowiązki może będzie można przekazać…

… lub po prostu nie będzie się chciało mieć manicuru!









fot. Mateusz Stępień

Share on facebook
Udostępnij
0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty

    Zapraszam Cię do wspólnego cieszenia się codziennością :)

    {czyli do Newslettera}

    Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.